Skocz do zawartości


Zdjęcie

Wrzesień 1939 - dziennik


40 odpowiedzi w tym temacie

#1 KobaltowyEryk

KobaltowyEryk

  • Gracz
  • 1006 postów
  • Nick SA-MP:E. Cobaltum, O. Beel

Napisano 02 wrzesień 2019 - 19:46

*
Popularny

Cześć, wracam (prawie) akurat na tragiczna rocznicę. Poświecę miesiąc, na lekcje historii o kampanii wrześniowej. Codziennie będę starał się opisać co działo się 80 lat temu, nie jestem w stanie jednak skupić się na wszystkim, bo jest tego zbyt wiele, szukam więc kogoś kto zajmie się np. północą Polski. Chcę dołączyć jakieś ciekawostki i mało znane fakty. Wspominał będę też o rodzimej Żywiecczyźnie i południu Polski, wtedy kiedy będzie to interesujące i nadal będzie tu trwała obrona kraju. Zachęcam każdego do dodawania nieznanych szerzej wydarzeń ze swoich regionów. Prosiłbym o komentowanie tylko dodając jakieś ciekawe treści, żeby cały temat był jakimś źródłem wiedzy.
 
 
 
 

1 IX

Spoiler

Trudno mi zweryfikować to wszystko co do minuty, bo te w rożnych źródłach maja rozbieżność 5 minut. 
4:34 Luftwafe bombarduje zaminowane mosty w Tczewie (aby zniszczyć linie prowadzące do ładunków wybuchowych) oraz inne obiekty w mieście. Tczew leżał na drodze do Prus, niemiecki plan zakładał zajęcie węzła komunikacyjnego z Rzeszy do Prus aby odciąć Pomorze. Nocą 31 Sierpnia Niemcy uprowadzili polski pociąg z Malborka, wyruszyli do Tczewa mając zająć dworzec kolejowy. Polscy kolejarze uprzedzeni o napiętej sytuacji politycznej skierowali pociąg na ślepy tor. Luftwafe rozpoczyna nalot a o 4:45 dojeżdża opóźniony pociąg. Kolejarze nie otwierają bram kolejowych (nie potrafię znaleźć informacji o tym jak wyglądała taka zapora), nawiązuje się walka na moście kolejowym. O 5:30 wysadzone zostają oba mosty na Wiśle. (Most kolejowy w Tczewie to największy tego ttpumostw  Polsce, polecam zobaczyć.)
4:40 Luftwafe bombarduje Wieluń, do godziny 14 zrzucone zostaje 20 ton bomb (nie jest to pewne ile ton, brak zapisów Luftwafe o tonażu we wszystkich nalotach), znika 3/4 miasta.
4:45 Rozkaz ataku na Polskę. 
4:48 Na Schelszwigu-Holsteinie pada rozkaz rozpoczęcia ognia. Statek zostaje przycumowane bliżej wyjścia z portu. Nie chcę o nim już więcej wspominać więc zaznaczę tutaj, ze później statek ostrzeliwał rożne cele na Pomorzu. 
4:51 Rozpoczyna się ostrzał Westerplatte, po rozbiciu przez 330kg pociski murów składnicy do szturmu przystępują żołnierze piechoty morskiej i SS stacjonującego w Gdańsku. Rozpoczyna się szturm na Pocztę Polską w Wolnym Mieście Gdańsku. 
 
Dalej już bez godzin. 
 
Na Wawelu bije Dzwon Zygmunta. Niemcy wkraczają na terytorium kraju. Uderzają na północy w Armie Pomorze w kierunku Prus. Pomorze broni się od ocięcia z Obroną Wybrzeża w Borach Tucholskich oraz przez cztery dni broni Grudziądza. Z Prus uderzenie idzie w Armie Modlin i na zachód. Rozpoczyna się bitwa pod Mławą (Armia Modlin). Armia Poznań bez większych potyczek, główne natarcie ma miejsce pomiędzy nią a Łodzią i Pomorzem. Armia Łódź atakowana na obu skrzydłach, odcinana od Krakowa. Łódź dzielnie broni wsi Mokra, gdzie na początku odpiera zaskoczonych liczebnością wojska Niemców. Armia Kraków mocno atakowana na całym obszarze, przechodzi w obronę na zasadniczych pozycjach na linii od Żywca do Katowic (rejon 'śląsk"). Niemcy starają się odciąć Kraków od północnego i południowego jej skrzydła. Słowacy coś tam burzą, zajmują razem z Niemcami rejon Podtatrza (Zakopane). Armia Karpaty zaczyna być odcinana od Armii Kraków. 
 
Południe Polski: w Bielsku-Białej ludność niemiecka atakuje urzędy, wojsko przygotowuje ewakuacje z miasta przez brak ataku na nie Niemców, według planu ma udać się na północ w obszar obronny 'Śląsk'. Do wieczora na wysuniętych pozycjach w rejonie Pszczyny wojska się utrzymują, później nadchodzi rozkaz odwrotu do samej Pszczyny. Niemcy wkraczają od Zwardonia w kierunku Żywca, do wieczora zajmują wsie nie natykając się na większy opór, Niemcy mają za zadanie okrążyć tutaj Armie Kraków. Do rana znajdują się na linii Węgierska Górka - Żabnica gdzie są pierwsze linie umocnień, zasadnicze polskie pozycje w tej części kraju. 
 



Ciekawostka o obronach torów kolejowych.
Spoiler

 
Może ktoś kiedyś spotkał takie  żelbetowe kloce stojące obok torowiska. Ten wysoki służy do zataranowania torów, wysadza się tą wąską podpórkę, kilkadziesiąt ton przewraca się na tory i skutecznie na kilka godzin blokuje przejazd. Ten mało klocek to osłona przed tym, żeby nie staranować tego dużego w złą stronę.


Użytkownik KobaltowyEryk edytował ten post 05 wrzesień 2019 - 20:14


#2 skTom

skTom

    jestem bardzo zmęczony, nieopisanie wycieńczony

  • Gracz
  • 2071 postów
  • Nick SA-MP:Tom Russell

Napisano 02 wrzesień 2019 - 19:58

 

Ciekawy pomysł, rozdzieliłem gifa z przebiegiem wojny obronnej na poszczególne klatki i będę rzucał to tutaj.

 

lEDJcSg.png

22eN3Jo.png



#3 sora

sora

  • Sponsor
  • 180 postów
  • Nick SA-MP:d_b

Napisano 02 wrzesień 2019 - 20:11

ten temat jest interesujący 



#4 SZITSU

SZITSU

    Zablokowany

  • Zablokowany
  • 194 postów
  • Nick SA-MP:Ross_Walker

Napisano 02 wrzesień 2019 - 20:12

przegralismy wojne zanim sie zaczela, dzieki beckowi i śmigłemu rydzowi


Użytkownik SZITSU edytował ten post 02 wrzesień 2019 - 20:13


#5 skTom

skTom

    jestem bardzo zmęczony, nieopisanie wycieńczony

  • Gracz
  • 2071 postów
  • Nick SA-MP:Tom Russell

Napisano 02 wrzesień 2019 - 20:14

przegralismy wojne zanim sie zaczela, dzieki beckowi i śmigłemu rydzowi

8cWvB4e.png


  • skLolsy lubi to

#6 KobaltowyEryk

KobaltowyEryk

  • Gracz
  • 1006 postów
  • Nick SA-MP:E. Cobaltum, O. Beel

Napisano 02 wrzesień 2019 - 20:30

*
Popularny

2 IX

 

Armia Pomorze zostaje odcięta od Obrony Wybrzeża, Prusy mają już korytarz do Rzeszy, Pomorze wycofuje się na południe po przełamaniu jego obrony. Poznań mimo braku poważnego natarcia już wycofuje się na zasadnicze pozycje w głębi kraju. Modlin nadal walczy pod Mławą. Łódź stoi w miejscu i się broni na wysuniętych pozycjach, ale pomiędzy nią a Krakowem przełamuje się już front. Kraków wycofuje się na zasadnicze pozycje, nie ma wystarczającej liczby żołnierzy, żeby obstawić cały front, jednocześnie jest oskrzydlany, pod koniec dnia podda umocniony Śląsk. Karpaty starają się utrzymać łączność z Krakowem, to najgorzej uzbrojona armia, nikt nie spodziewał się tego, że Niemcy zaatakują przez góry. Krakusy są pewne, ze są bezpieczni ochraniani przez umocniony Śląsk, w tam samym czasie niemieckie 200 czołgów rozjeżdża polaków w Pszczynie. Kraków miał trwać na pozycjach aż do nadejścia aliantów, oddał się w ciągu 2 dni. W kraju zostaje ogłoszona amnestia, niektórzy więźniowie zostają wypuszczeni z więzienia, ci skazani za cięższe przestępstwa jeszcze w nich zostają, ale są stopniowo wypuszczani/ewakuowani do innych więzień. Zostaje utworzony pierwszy obóz koncentracyjny w Polsce, Stutthof. 

 

Południe Polski: Pszczyna rozpada się na zasadniczych pozycjach, ale jeszcze trwa w obronie. Zasadnicze pozycje to płytkie, nieprzygotowane rowy. Niemcy szybko uderzają w kierunku Krakowa, Maczek wycofuje się do Jordanowa bez zgody dowództwa, walczy w zachodniej Małopolsce razem z Grupą Bielsko dowodzoną przez Borutę, a który wycofał się z Podbeskidzia 1 dnia. W Węgierskiej Górce zaczyna się obrona zasadniczych pozycji, powstrzymują tam Niemców, którzy chcą odciąć drogi odwrotu Krakowa, jednocześnie górami Niemieckie wojska przechodzą poza wsie beskidzkie w kierunku Żywca, to jedynie piechota bo warunki terenowe nie pozwalają na przejechanie tędy samochodami. W umocnieniach pozostaje kilka jednostek, reszta na rozkaz dowództwa KOP wycofuje się do Żywca, jednak nie na jego przedpola a już w stronę Krakowa.

 


Od godziny siedzę i kompletuje informacje na temat tego dnia, nawet nie wiecie jakie to trudne. 


Użytkownik KobaltowyEryk edytował ten post 05 wrzesień 2019 - 20:14


#7 Bananovy

Bananovy

    Wszechwiedzący

  • Gracz
  • 717 postów
  • Nick SA-MP:Tom Bananov

Napisano 02 wrzesień 2019 - 23:44

coraz ciekawsze te cyrografy na tym forum


  • olafek, KobaltowyEryk i mckk lubią to

#8 skTom

skTom

    jestem bardzo zmęczony, nieopisanie wycieńczony

  • Gracz
  • 2071 postów
  • Nick SA-MP:Tom Russell

Napisano 03 wrzesień 2019 - 15:39

u66EUr9.png

Ilustracja na dziś, a niżej tekst od TAJEMNICZEGO ALEKSANDRA

 

 

 

 

Krwawa niedziela" w Bydgoszczy
Wydarzenia które miały miejsce dnia 3 i 4 września budzą do bieżących czasów wiele wątpliwości.
Dywersanci niemieccy próbowali przejąc miasto ofensywą zbrojną. Akcję przygotowała Abwehra (niemiecki wywiad i kontrwywiad) przy czynnym udziale gestapo i NSDAP; wykonawcami byli dywersanci z Rzeszy oraz Niemcy zamieszkali na Pomorzu, a głównie w Gdańsku i Bydgoszczy, członkowie prohitlerowskiej organizacji Selbstschutz (członkowie paramilitarnej bojówki mniejszości niemieckiej), Volksdeutsche(polacy kolaborujący z niemcami) i Hitlerjugend.

 

zQMK37u.png

Mordkomission


 
Zbrojne wystąpienie Niemców w Bydgoszczy miało na celu opanowanie ważnego węzła komunikacyjnego na tyłach polskiej armii "Pomorze".
W nocy na 2 IX oddziały dywersyjne skoncentrowane w Bydgoszczy zasiliła grupa kilkudziesięciu spadochroniarzy-dywersantów, która wylądowała w rejonie lasu gdańskiego.
 
Wycofujące się przez Bydgoszcz oddziały polskie z armii "Pomorze" w licznych (ok. 50) punktach miasta zostały zaatakowane ogniem karabinowym i broni maszynowej. W akcji przeciwko dywersantom wzięły udział znajdujące się w mieście: pododdziały 15 dywizji pancernej, batalion rezerw 62 pułk piechoty, 82 batalion wartowniczy oraz ludność cywilna miasta, harcerze, junacy, uczniowie gimnazjum i inni. Akcją kierowali: dowódca 15 dywizji pancernej gen. Zdzisław Przyjałkowski i komendant miasta mjr. Wojciech Albrycht. Główne ogniska akcji zlikwidowano w ciągu dnia; do 5 IX zabito w walce i rozstrzelano na miejscu na mocy wyroków sądu ok. 300 Niemców, ok. 700 aresztowano, z tego większość zwolniono; straty polskie wyniosły ok. 240 żołnierzy.
 
Miejsc, z których strzelano, historycy doliczyli się około 100.
 Niemców zginęło około 350, większość rozstrzelano bez wyroków sądowych. Straty polskie to 20 żołnierzy.
Niemcy po wkroczeniu do miasta zamordowali w masowych egzekucjach ulicznych 10 IX ok. 1500 Polaków, później kilka tysięcy, w tym także żołnierzy polskich.
 
Do 9 IX, według oceny samych Niemców, w Bydgoszczy zamordowano około 400 Polaków. Pierwsze publiczne egzekucje w natomiast miały miejsce 9 i 10 IX - rozstrzelano wówczas łącznie 45 zakładników na Starym Rynku.
 
Fałszując wydarzenia bydgoskie hitlerowskie władze i propaganda nadały im nazwę "krwawej niedzieli" i rozpętały, szczególnie w 1939-41, oszczerczą kampanię o rzekomych polskich okrucieństwach i mordach na mniejszości niem., urzędowo podając liczbę 60 000 ofiar. Ogólne bezpośrednie i pośrednie straty mniejszości niem., spowodowane działalnością dywersji niem. w Polsce, wynosiły ok. 2000 osób.
 
Jeszcze w grudniu 1939 tzw. Mordkomission (nazistowski wydział ds. zabójstw xd) wyliczyła 103 ofiary po stronie niemieckiej w dniu 3 września. Tymczasem oficjalnie podano do wiadomości 5 tysięcy, w lutym 1940 liczba ta urosła do 50'000, potem do 58'000, aż sam Hitler podniósł ją do 62'000.
 
W latach okupacji Niemcy dokonali na terenie Bydgoszczy masowych zbrodni. W okresie wrzesień-listopad 1939 w Bydgoszczy i jej okolicach wymordowali ok. 20 000 Polaków.[/center]


Użytkownik skTom edytował ten post 03 wrzesień 2019 - 15:40

  • Barker, mckk i Abstynent lubią to

#9 mckk

mckk

    Król Role Play

  • Gracz
  • 864 postów
  • Nick SA-MP:don_poldon

Napisano 03 wrzesień 2019 - 15:56

coraz ciekawsze te cyrografy na tym forum

Wygrałeś X DD!

 

 

 

 

 

Super temat, pozdrawiam cieplutko.



#10 KobaltowyEryk

KobaltowyEryk

  • Gracz
  • 1006 postów
  • Nick SA-MP:E. Cobaltum, O. Beel

Napisano 03 wrzesień 2019 - 19:25

3 IX

 

Spoiler

 

Francja i Wielka Brytania wypowiada wojnę III Rzeszy. W Warszawie wybucha euforia (patrz:gazeta), Sztab Generalny już wolną ręką przyjmuje defensywę. Takie zresztą były założenia, żeby utrzymać się aż do nadejścia sojuszników. Kraków porzuca Katowice, w mieście nie ma już regularnych wojska, walczą o nie harcerze i pospolite ruszenie. W nocy będzie trwała kilkugodzinna obrona wieży spadochronowej. Ewakuuje sztab z Krakowa. Modlin jeszcze walczy pod Mława, jednak front zostaje przerwany a obrona się załamuje. W centralnej części kraju widać jak załamuje się obrona Łodzi, traci już kontakt z otaczającymi związkami, oskrzydlana jest przez mobilne jednostki niemieckie. Broni drogi na Piotrków Trybunalski wiodącą przez Borową Górę, Polacy wysadzają mosty w okolicy. Niemcy zajmują Częstochowę. Pomorze jest już w odwrocie na linię Wisły, wraca przez Bydgoszcz. Ze 180 Czechów i Słowaków, za zgodą Rządu formuje się Legion Czesko-Słowacki, który walczy wraz z Polską Armią. To kolejny dzień gdzie padają wyłącznie rozkazy o odejściu na dalsze pozycje obronne. Na południu kapituluje Węgierska Górka i Jordanów broniące odwrotu dla Krakowa. Niemcy zajmują Żywiec, trwać będą jeszcze walki w dzielnicy Zadziele, Niemcy ruszają w Stronę Suchej Beskidzkiej i Makowa Podhalańskiego którędy idzie droga do Krakowa. niemiecku U-Boat torpeduje cywilny statek SS Athenia, w Atlantyku ginie 118 osób.

 

WIELKA BRYTANIA I FRANCJA BOMBARDUJĄ NIEMIECKIE MIASTA, NA RZESZE SPADA 6 MILIONÓW ULOTEK.

 

Mikro ​dodatek: Żywieccy Habsburgowie - arcyksiążęta austro-węgier, niemieccy polacy.

 

W połowie XIXw Habsburgowie zakupili Państwo Żywieckie i utożsamiający się z Polską, Karol Stefan Habsburg, był kandydatem Austro-Węgier na Króla Polski. Jego syn, Karol Olbrach Habsburg, oficer artylerii WP, w 1919r. walczył w wojnie z bolszewikami. Do 1939 roku widniał w rejestrze WKU w Żywcu, chciał w tym roku wstąpić do wojska jako oficer rezerwy, ale odmówiono mu służby. W listopadzie 1939r. odmówił podpisania volkslisty, zadeklarował się polakiem przez co dwa lata wieziony był przez Gestapo w Cieszynie. To ojczym hrabiego Joachima Badeniego, dominikanina i duszpasterza akademickiego szczególnie związanego z Krakowem.


Użytkownik KobaltowyEryk edytował ten post 05 wrzesień 2019 - 20:14

  • Barker lubi to

#11 skTom

skTom

    jestem bardzo zmęczony, nieopisanie wycieńczony

  • Gracz
  • 2071 postów
  • Nick SA-MP:Tom Russell

Napisano 04 wrzesień 2019 - 16:04

vTnG9n4.png

Ilustracja na dziś, a niżej tekst od TAJEMNICZEGO ALEKSANDRA.

 

4 września 1939 roku 
 
W pierwszy poniedziałek po rozpoczęciu wojny mieszkaniec Warszawy biorący do ręki wydanie poranne „Kurjera Warszawskiego” przenosił się do wydarzeń, jakie dnia poprzedniego rozradowały serca mieszkańców stolicy i wszystkich Polaków, do których dotarła informacja o wypowiedzeniu wojny Niemcom przez Francję i Wielką Brytanię
W Paryżu rządy polski i francuski podpisują protokół o wzajemnej pomocy, skuteczności przymierza z 1921 roku i realizacji konwencji wojskowej z 19 maja 1939 roku. 

 
W wyniku przegrupowania części polskich sił powołano Armię "Lublin" (dowódca gen. Tadeusz  Piskor). 
W Warszawie powstają robotnicze oddziały obrony stolicy Polski; powołano też Stołeczny Komitet Samopomocy Społecznej. 
Ze stolicy rozpoczyna ewakuację Fundusz Obrony Narodowej (FON). Utworzono go jeszcze w roku 1936, a gromadził środki na potrzeby polskiej armii, wspierany też spontanicznie licznymi darami społeczeństwa (gotówką i w naturze). 

Przemówienie radiowe do społeczeństwa amerykańskiego wygłasza wybitny pianista i polityk, b. premier Ignacy Jan Paderewski. Oddziały niemieckie zajmują m. in. Kalisz, Leszno, Ostrów Wielkopolski.
 

Ukazuje się pierwszy numer "Kattowitzer Zeitung". 

Spoiler

Niemieckie jednostki wojskowe dokonują kolejnych mordów,m.in. w Katowicach, gdzie rozstrzelano 250 osób (powstańcy śląscy, harcerze uczestniczący w obronie Katowic), w Żarkach, Częstochowie, Serocku, w Łodzi i Tylmanowej. 
 W Opatowcu żołnierze Wehrmachtu rozstrzeliwują wziętych do niewoli polskich jeńców. 
 

Dziesięć brytyjskich bombowców zrzuca nad Hamburgiem, Bremą i Zagłębiem Ruhry 13 ton ulotek. 


  • Barker lubi to

#12 KobaltowyEryk

KobaltowyEryk

  • Gracz
  • 1006 postów
  • Nick SA-MP:E. Cobaltum, O. Beel

Napisano 04 wrzesień 2019 - 20:02

4 IX

 

W nocy Polacy w panice dezerterują z pola walki pod Mławą, Nad ranem ostatnie jednostki opuszczają stanowiska, bitwa jest przegrana, bilans Polska - Niemcy: 1200 rannych 1500 poległych - 1800 rannych, 100 zaginionych, 3000 rannych. To pyrrusowe zwycięstwo Niemców. Polacy pomimo ponad dwukrotnie mniejszej liczebności walczyli dzielnie przez cztery dni blokując 3. Armie Rzeszy. Przed północą Niemcy docierają do Twierdzy Modlin, która broni drogi do warszawy, odległość Warszawa-Modlin to ~40km. Walczące w Borach tucholskich jednostki Pomorza, które od dwóch dni są w okrążeniu, przełamują pierścień i ewakuują się przez Bydgoszcz do reszty grupy Armii Pomorze. Jak widach na mapie Łódź jest kompletnie załamana, z dnia an dzień traci poważne obszary a Niemcy są coraz bliżej Warszawy. Na podhalu Maczek daje rade odpierać Niemców na linii rzeki Raby, tego samego dnia będzie Polacy przypuszczą na Podhalu jeszcze atak na Niemców pod Kasiną Wielką (okolice Mszany, Rabki-Zdrój). Mimo to Kraków ponownie wycofuje się na pozycje w głębi kraju. Sztab wraz z gen. Szylingiem wyjechał z miasta, na Starym Mieście nie słychać już hejnału. Miasto już dzień wcześniej opuściła Policja i Straż Pożarna, na jej miejsce Obywatelski Komitet Pomocy, na czele którego stał arcybiskup metropolita krakowski książę Adam Stefan (wówczas nie kardynał) Sapieha (najpoprawniejszy zapis jaki tylko może być), powołuje Straż Obywatelską. Niemcy 4 września wkraczają już do Suchej Beskidzkiej i Oświecimia. Rząd i Sztab ewakuują się do Lublina. W skarbcu Banku Polskiego nadal pozostaje złoto warte około 200mln zł, ~40 mln ówczesnych $ a teraźniejszych ~800 mln $, Złoto zostaje przetransportowane na wschód, najpierw do Lublina. Wgl. na terenie kraju znajduje się 80 ton złota.


Bitwa pod Rajskiem.

 

Zgodnie z rozkazem dowództwa Krakowa, grupa majora Ryby ewakuuje się w stronę Zatoru (tam gdzie jest Energylandia), postanawiają przejść przez park dworski i zonk, w pałacyku stacjonuje sztab dywizji Niemieckiej, która wyprzedziła wycofujące się polskie oddziały xd Polacy zaczęli z nimi walkę, jednak po przybyciu wsparcia regularnej części Niemieckiej dywizji, Polski oddział musiał się wycofać. Wcześniejsze stacjonujące tu wojska wysadziły most na Sole, na Sole wszystkie zapory zostały otwarte tak, żeby woda na rzecze była jak największa. Major zarządza przeprawę przez rwąca Sołę, Niemcy strzelają do bezbronnych polskich oddziałów przeprawiających się wpław przez rzekę. 


Użytkownik KobaltowyEryk edytował ten post 05 wrzesień 2019 - 20:13

  • Barker lubi to

#13 skTom

skTom

    jestem bardzo zmęczony, nieopisanie wycieńczony

  • Gracz
  • 2071 postów
  • Nick SA-MP:Tom Russell

Napisano 05 wrzesień 2019 - 15:27

ROQrNup.png

Ilustracja na dziś, niżej standardowo - tekst od TAJEMNICZEGO ALEKSANDRA.

 

 

 

5 września
W nocy z 4 na 5 września 1939 r. na punkcie zbornym jeńców w Serocku w wyniku chaotycznej strzelaniny zginęło 66 osób, wśród których byli zarówno jeńcy wojenni jak i cywile. Poniżej relacja jednego ze świadków.
 
„My kierowcy otrzymaliśmy rozkaz ustawienia ciężarówek w półkole wokół zbiorczego obozu polskich jeńców wojennych. Oprócz nas przebywali w tym miejscu żołnierze z oddziału lekkiej artylerii przeciwpancernej, którzy ustawili swoje małe działa w kierunku uwięzionych Polaków. [...] Po zapadnięciu ciemności rozkazano Polakom, by położyli się na gołej ziemi i nie podnosili się. Tak mieli spędzić noc. Nam kierowcom ktoś wydał rozkaz zapalenia reflektorów ciężarówek, tak aby cały teren obozu można było ogarnąć wzrokiem. Chciałbym powiedzieć, że cały plac obozowy był stosunkowo dobrze oświetlony. [...] około 23.00 dnia 5 IX 1939 r. jeńców ogarnął niepokój. Nagle wstali głośno krzycząc i usiłowali uciec w pole ze światła reflektorów [...]. Z naszej strony natychmiast otwarto ogień karabinowy, przypuszczam również, że armaty przeciwpancerne także strzelały do uciekających Polaków [...] Następnego dnia ci Polacy, którzy przeżyli musieli wynieść swoich martwych kolegów, wykopać im groby i pochować ich. [...] Dziś nie jestem już w stanie podać nawet przybliżonej liczby zabitych. Według fotografii musiało ich być dużo więcej niż 100."
(zeznanie świadka Horsta B., 1969 r., Archiwum Federalne w Ludwigsburgu).

 

Spoiler

 

 

-Stany Zjednoczone ogłaszają neutralność
-Jugosławia zgadza się na transport materiałów wojennych do Polski, pod warunkiem zachowania tego w tajemnicy.
-Niemcy wkraczają do Bydgoszczy. Początek masowych rozstrzeliwań Polaków (ok. 1600 ofiar) w odwecie za stłumienie dywersji w tym mieście.
-Opuszczenie pozycji koło Borowej Góry. Kolejne klęski wycofujących się oddziałów Armii „Łódź” i odwodowej Armii „Prusy” pod Piotrkowem -Trybunalskim otwierają Niemcom drogę na Warszawę.
-Wprowadzenie przez głównodowodzącego niemieckich sił zbrojnych Waltera von Brauchitscha „sądów wyjątkowych” i niemieckiego prawa karnego na zajmowanych terenach polskich.


  • Barker lubi to

#14 KobaltowyEryk

KobaltowyEryk

  • Gracz
  • 1006 postów
  • Nick SA-MP:E. Cobaltum, O. Beel

Napisano 05 wrzesień 2019 - 20:13

5 IX

 

Tak jak w poście wyżej, Polacy tracą kluczowe punkty obrony na drodze do Warszawy - Borową Górę, Piotrków Trybunalski i Sieradz. Nad Warszawą Polskie lotnictwo ponosi liczne starty w starciu z Luftwaffe. W Warszawie ludność cywilna wraz z wojskiem ruszyła do budowy umocnień i kopania okopów, powtórka z 1920r. W Krakowie wywieszone zostają białe flagi, miasto ogłoszone jest jako wolne, aby uniknąć strat i zniszczeń w tkance miejskiej. Rydz-Śmigły zarządza kolejny odwrót wojsk Poznania, Łodzi, Modlina - tym razem już pomiędzy San a Wisłę. Na północy Polacy bija się o przedmoście Różan. 

 


Amnestia 1939r. (w budowie)

Gdy po amnestii ogłoszonej 4 września, z radomskiego aresztu wypuszczono 300 więźniów, w mieście dochodzi do rabunków, podpaleń i napadów. Sytuacja w Radomiu staje się jeszcze tragiczniejsza, gdy ewakuuje się policja a Niemcy jeszcze nie wkroczyli do miasta. W wiezieniu na Kamiennej Górze strażnicy po wypuszczeniu części więźniów sami się ewakuują, pozostali więźniowie zostali bez wody, jedzenia i nadzoru (to najcięższe wiezienie II RP, wyrok w nim odsiadywał Stephan Bandera) 


Użytkownik KobaltowyEryk edytował ten post 05 wrzesień 2019 - 20:13

  • Barker lubi to

#15 skTom

skTom

    jestem bardzo zmęczony, nieopisanie wycieńczony

  • Gracz
  • 2071 postów
  • Nick SA-MP:Tom Russell

Napisano 06 wrzesień 2019 - 17:13

IGwoNh4.png0
Ilustracja na dziś, niżej standardowo - tekst od TAJEMNICZEGO ALEKSANDRA.
 
6 września
PUŁTUSK 
W bitwie starły się cztery bataliony polskiej piechoty z Grupy Operacyjnej „Wyszków” dowodzone przez Majora Kazimierza Mazura i niemieckie oddziały z 3 Armii Georga von Küchlera. Pierwsze natarcie niemieckie nastąpiło 6 września lecz zostało odparte. Dzień później Niemcy ponowili atak, który pozwolił im zdobyć niewielki przyczółek na Narwi lecz w niedługim czasie Polakom ponownie udało się odrzucić napastników za rzekę. Wieczorem 7 września polskie oddziały otrzymały od wyższego dowództwa rozkaz wycofania się, po czym opuściły Pułtusk bez dalszej walki.
rOXWUpj.png
- Rumunia (związana sojuszem z Polską) deklaruje swoją neutralność.
- Rozkaz Naczelnego Wodza marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego dla Armii „Małopolska” (dawniej „Karpaty”) o wycofaniu się za linię rzek Wisła i San i uporczywej obronie linii tych rzek. Rozkazu tego nie udało się wykonać.
- Zajęcie Kielc, Krakowa i Nowego Sącza przez Niemców. Planowy odwrót Armii „Kraków”, dobrze dowodzonej przez gen. Antoniego Szyllinga, przebiega pomyślnie.
- 13. Kresowa Dywizja Piechoty płk. Władysława Zubosza-Kalińskiego, jednostka odwodowej armii „Prusy”, w okolicach Tomaszowa Mazowieckiego staje na drodze XVI Korpusu Pancernego. Po całodziennej walce Niemcom udaje się przełamać polska obronę i zająć Tomaszów, otwierając tym samym drogę na Warszawę z południowego zachodu.

  • Barker lubi to

#16 KobaltowyEryk

KobaltowyEryk

  • Gracz
  • 1006 postów
  • Nick SA-MP:E. Cobaltum, O. Beel

Napisano 06 wrzesień 2019 - 20:18

Ruch wojsk został już opisany, dzisiaj jedynie ciekawostka z Bielska-Białej. 


- Kiedy z 2 na 3 września wojska polskie opuściły Bielsko, następnego dnia (3 września) około 9 do miasta wkroczyli Niemcy. W jednym momencie jak na rozkaz, nie licząc jednej kamienicy żydowskiej na rogu, wszystkie pozostałe, które znajdowały się przy placu Żwirki i Wigury, pokryły się sztandarami ze swastykami. Przystrojenie trwało może pięć minut. Moje koleżanki w strojach niemieckich wybiegły na ulicę z plackami, kanapkami oraz czymś do picia i witały entuzjastycznie żołnierzy Wehrmachtu. Myśmy z mamą płakały, a następnego dnia wszystko się zmieniło. Moje koleżanki pozdrawiały mnie faszystowskim pozdrowieniem - wspomina rodowita bielszczanka, pani Anna. Miała wtedy 19 lat.

 

bielsko_i_biala_we_wrzesniu_1939_roku(10

 

Bielsko okazuje się prawdziwą ostoja niemieckiej kultury, miasto nazywane było (małym Wiedniem), działają tu przede wszystkim zakłady przemysłu włókniarskiego, tutaj w 1895r. powstaje zelektryfikowana sieć tramwajowa (Wiedeń 1987r., Kraków 1901r - otwarcie linii tramwajów elektrycznych).

 

Wracam w poniedziałek, dokończę sytuacje polskich więzień w 1939r., a do tego czasu zastąpi mnie rappa. 


  • Barker lubi to

#17 skTom

skTom

    jestem bardzo zmęczony, nieopisanie wycieńczony

  • Gracz
  • 2071 postów
  • Nick SA-MP:Tom Russell

Napisano 07 wrzesień 2019 - 14:21

1J184Ri.png

Tradycyjnie

 

KAPITAN WŁADYSŁAW RAGINIS
mBnNS9U.png
"Myśmy tu nie przyszli po cudze, walczymy o swoje, musimy wytrwać"
 
Urodził się 27 czerwca 1908 roku w Dyneburgu w Łatgalii (dzisiejsza Łotwa). Wychowywał się w patriotycznej rodzinie. Naukę podjął w Wilnie. W 1927 roku ukończył tamtejsze gimnazjum i zdał maturę.
 
W 1927 roku wstąpił od Szkoły Podchorążych Piechoty w Komorowie koło Ostrowi Mazowieckiej, mieszczącej się w dawnych rosyjskich koszarach. Ukończył ją jako podporucznik 15 lipca 1930 roku. Tak rozpoczęła się jego zawodowa kariera w Wojsku Polskim. 
 
W latach 30. pełnił służbę w 76. pułku piechoty w Grodnie, na stanowisku dowódcy plutonu. Następnie został dowódcą kompanii ciężkich karabinów maszynowych. W roku 1934 dostał awans na stanowisko porucznika, co w dużym stopniu było wyróżnieniem jego ponadprzeciętnych zdolności dowódczych i talentu taktycznego. Awans do stopnia porucznika zaowocował objęciem stanowiska instruktora w Szkole Podchorążych. W ciągu kilku lat pracy dydaktycznej Władysław Raginis otrzymał wiele nagród, wyróżnień i pochwał.
 
W 1939 roku włączono go w przydział do Korpusu Ochrony Pogranicza - ze skierowaniem do oddziału ciężkich karabinów maszynowych w obozie warownym "Sarny". Na dalekich rubieżach Polesia, przy najdalej na wschód wysuniętym fragmencie przedwojennej granicy polsko-sowieckiej, Władysław Raginis został podkomendnym ppłk. Nikodema Sulika. Tym samym trafił do jednego z ważniejszych oddziałów Korpusu Ochrony Pogranicza w II RP, a jego ówczesny dowódca przeszedł długi szlak bojowy, niewolę i tułaczkę na wschodzie, by w końcu u boku gen. Władysława Andersa walczyć pod Monte Cassino.
Władysław Raginis, wspominany przez kolegów z ławy szkolnej jako: cichy, skromny, szczupły i nieśmiały, drobny blondynek z kresowym akcentem, we wrześniu 1939 roku stanął przed arcytrudnym wyzwaniem. Miał utrzymać 9-kilometrowy odcinek obronny pod Wizną do czasu nadejścia odsieczy z Samodzielnej Grupy Operacyjnej "Narew", dowodzonej przez gen. Czesława Młot-Fijałkowskiego.
 
Pod Wizną część bunkrów nie była uzbrojona zgodnie ze sztabowymi założeniami. Niektóre schrony nie posiadały kopuł strzelniczych, wentylacji lub nie zdążono w nich zakończyć prac wykończeniowych. Niedostateczne wyposażenie polskiej obrony w sprzęt przeciwpancerny, umożliwiało niemieckim czołgom przedzieranie się między umocnieniami. W efekcie zmasowanego ostrzału, nalotów Luftwaffe i ognia na wprost z bliskiej odległości prowadzonego z działek czołgowych, zmotoryzowane oddziały wroga zdołały sforsować trzęsawiska, rowy i umocnienia, wychodząc za linie obrony i okrążając polskich żołnierzy.
 
W decydującej fazie starcia pod Wizną Niemcy wykorzystali braki polskiej obrony (przede wszystkim w cięższym uzbrojeniu i wsparciu artyleryjskim) i sukcesywnie niszczyli kolejne schrony, szturmując je pojedynczo lub wysadzając w powietrze. 10 września Niemcy zdobyli lub zlikwidowali większość polskich stanowisk obronnych i podeszli pod Górę Strękową, na której usytuowany był bunkier kpt. Władysława Raginisa, dotychczas niezwykle sprawnie dowodzącego polskimi liniami.
 
Spośród 720 polskich obrońców większość zginęła na polu bitwy. Około czterdziestu dostało się do niewoli. Nieliczni wydostali się z matni i podjęli próbę przebicia się do polskich jednostek. Trzydniowe walki pod Wizną opóźniły marsz niemieckiego korpusu pancernego, nie mogły jednak powstrzymać zmasowanego natarcia 350 czołgów, artylerii i lotnictwa. Odsiecz dotarła pod Wiznę dopiero 11 września. Na miejscu zastała zgliszcza i ruiny polskich schronów.
 
W południe 10 września ciężko ranny polski dowódca polecił ostatnim obrońcom złożyć broń lub przebijać się za pozycje wroga. Sam popełnił samobójstwo.
 
Bitwa pod Wizną, nazywana jest przez niektórych historyków "polskimi Termopilami", ze względu na dysproporcje w liczbie walczących żołnierzy polskich i niemieckich.
 
W Wiźnie, tak samo jak w Termopilach umieszczono tablicę z napisem:
"Przechodniu, powiedz Ojczyźnie, żeśmy walczyli do końca, spełniając swój obowiązek".
cBnZjhK.png
Spoiler
 ,,Przechodniu, idź i powiedz Sparcie, żeśmy tu wszyscy polegli wierni jej prawom"

  • Barker lubi to

#18 skTom

skTom

    jestem bardzo zmęczony, nieopisanie wycieńczony

  • Gracz
  • 2071 postów
  • Nick SA-MP:Tom Russell

Napisano 08 wrzesień 2019 - 13:41

6ZljpG0.png
Tradycyjnie
 
 
 
Bitwa pod Iłżą 8-9 września 1939 roku
 
Iłżecki wrzesień 1939r
 
Iłża i jej okolice były terenem jednej z najkrwawszych bitew w kampanii wrześniowej w Polsce, którą Niemcy nazwali „Bitwą radomską”.
7 września wojska niemieckie wchodzące w skład 10 armii niemieckiej rozbiły zgrupowanie wojsk polskich w rejonie Końskich i 8 września zajęły Radom zamykając w okrążeniu grupę operacyjną obwodowej armii „Prusy” pod dowództwem gen. bryg. Stanisława Skwarczyńskiego.
Samej Iłży bronił 7 pułk piechoty Legionów pod dowództwem płk Władysława Muzyki. Na przedmieściach Iłży w Piłatce i Seredzicach stoczyła bój 3 dywizja piechoty Legionów dowodzona przez płk Mariana Turkowskiego. 12 dywizja piechoty pod dowództwem gen. bryg. Gustawa Paszkiewicza walczyła na wschód od Iłży w Kotlarce oraz Rzechowie. Resztki 36 dywizji piechoty rezerwowej dowodzone przez ppłk Przemysława Nakoniecznikoffa w rejon Iłży dotarły już po zakończeniu walk i dozbrajając się na pobojowisku z różnym skutkiem przedzierały się za Wisłę.
Bezpośrednim celem jednostek polskich walczących pod Iłżą było osiągnięcie linii Wisły i przeprawa na jej wschodni brzeg przez most w Solcu. Manewr ten miał odbyć się w trzech etapach: 8 IX – osiągnięcie rejonu Iłży, 9 IX lasy na południe od Zwolenia, 10 IX – lasy na zachód od Solca.
Jednostki polskie biorące udział w bitwie pod Iłżą:
3 dywizja piechoty Legionów – płk Marian Turkowski
7 pułk piechoty Legionów – płk Władysław Muzyka
8 pułk piechoty Legionów – ppłk Antoni Cebulski
9 pułk piechoty Legionów – mjr Wacław Korsak
3 pułk artylerii lekkiej Legionów – ppłk Tomasz Nowakowski12 dywizja piechoty- gen. bryg. Gustawa Paszkiewicza
51 pułk piechoty Strzelców Kresowych – ppłk Emil Fieldorf
52 pułk piechoty Strzelców Kresowych – ppłk dypl. Jan Gabryś
54 pułk piechoty Strzelców Kresowych – ppłk dypl. Franciszek Pokorny
52 Kresowy Pułk Artylerii – ppłk Józef Kuberski
Grupa płk dypl. Kazimierza Glabisza
batalion zbiorczy z oddziałów 93 i 154 pp
batalion zbiorczy z resztek pułku zbiorczego 16 DP
51 dywizjon pancerny -mjr Henryk Świetlicki
Wehrmacht
Przeciwko jednostkom południowego zgrupowania armii „Prusy” w bitwie pod Iłżą stanęły jednostki wchodzące w skład XV korpusu zmotoryzowanego z 10 armii gen. artylerii Walthera von Reichenau. W rejonie Iłży walczyły jednostki 3 dywizji lekkiej dowodzonej przez gen. mjr Adolfa Kuntzena, na zachód od Iłży operowały jednostki 2 dywizji lekkiej gen. por. Georga Stumme. Na rzecz jednostek niemieckich działały również samoloty Luftwaffe.
Zamiarem strony niemieckiej było okrążenie i odcięcie zgrupowania wojsk polskich od mostów na Wiśle .
1,2,3 dywizje lekkie,
29 dywizja zmotoryzowana,
4 i 46 dywizja piechoty.
vvbHkyy.png
Jednostki niemieckie biorące udział w bitwie pod Iłżą:
 
Oddział wydzielony z 3 dywizji lekkiej
9 pułk kawalerii zmotoryzowanej- płk Wilhelm Dietrich von Ditfurth
2 kompania czołgów z 67 batalionu czołgów
I dywizjon 80 pułku artylerii lekkiej
I dywizjon 22 pułku artylerii przeciwlotniczej- mjr Weissem
Obrona Iłży.
Rano 8 września oddziały 3 dywizji piechoty zajęły Iłżę. Tymczasem 3 dywizja lekka osiągnęła już Sienno
W związku z tym dowódca 3 DPLeg. wydał dowódcy 7 ppLeg. płk Muzyce aby za wszelką cenę utrzymać miasto. Do Iłży płk Muzyka wraz z II batalionem 7 ppLeg. i większością oddziałów pozabatalionowych dotarł przed godziną 9. Przed południem niemiecki 9 pułk kawalerii zmotoryzowanej pod dowództwem płk. Wilhelma Dietrich von Ditfurtha  uderzył na Iłżę od strony wsi Piłatka , został jednak powstrzymany z dużymi stratami.
N4YQAuf.png
Nie powiodły się również następne ataki niemieckie. Całodziennej bitwie towarzyszyły nieustanne naloty lotnictwa niemieckiego i zmasowany ogień artylerii. Straty polskie były duże lecz Iłży nieprzyjaciel nie zdobył. Tymczasem Niemcy otoczyli miasto od wschodu i północnego wschodu siłami pośpiesznie ściągniętych 3 dywizji lekkiej i 29 dywizji zmotoryzowanej. W tej sytuacji dowódca 3 dywizji piechoty, płk. Marian Turkowski postanowił przebić się nocą do lasów małomierzyckich. O godz.21 ruszyło z płonącej Iłży polskie natarcie na Pałatkę. Niemiecki 9 pułk został rozbity, lecz 3 dywizja piechoty, pozbawiona dowództwa (płk. Turkowski został ciężko ranny) uległa rozproszeniu.
Nie powiodło się również nocne natarcie 12 dywizji piechoty na Kotlarkę i Prędocin. Jedynie nieliczna grupa żołnierzy zdołała przeniknąć do lasów małomierzyckich.10 września gen. St. Skwarczyński wydał rozkaz o rozwiązaniu grupy operacyjnej.
Nieprzyjaciel zaliczył bitwę pod Iłżą do największych bitew w Polsce , podczas kampanii wrześniowej , przyznając się do poniesienia dużych strat.

  • Barker i panicz mateusz lubią to

#19 skTom

skTom

    jestem bardzo zmęczony, nieopisanie wycieńczony

  • Gracz
  • 2071 postów
  • Nick SA-MP:Tom Russell

Napisano 09 wrzesień 2019 - 16:32

26aSWLd.png
TRADYCYJNIE.
 
 
BZURA
9 września 1939 rozpoczęła się wielka, trwająca ponad tydzień bitwa nad Bzurą (zwana też bitwą nad Kutnem). Jak ogłosili wówczas Niemcy - największa bitwa w dziejach wojen.
 
Niemcy zmierzający ku Warszawie nie zauważyli, że na tyłach ich szybko posuwającego się frontu, znalazły się liczne siły armii polskiej. Nieprzyjaciel dążył do zamknięcia wojsk polskich w gigantycznym kotle, obejmującym tereny przyznane mu w tajnych aneksach paktu Ribbentrop-Mołotow. Niemcy zlekceważyli jednak najdalej wysuniętą na zachód Armię "Poznań” dowodzoną przez gen. Tadeusza Kutrzebę. Wobec groźby okrążenia wycofywała się ona na wschód i w pewnym momencie spotkała się z dywizjami Armii "Pomorze” gen. Władysława Bortnowskiego.
uHlhYOu.png
Gen. Kutrzeba, wykorzystując tę sytuację, chciał uderzyć połączonymi siłami na  tyły maszerującej ku Warszawie 8. Armii Niemieckiej. Naczelne Dowództwo podjęło decyzję rozpoczęcia polskiej kontrofensywy znad rzeki Bzury. 9 września marszałek Edward Śmigły-Rydz wydał rozkaz natarcia na północne skrzydło Grupy Armii Południe. Celem uderzenia było zmuszenie Niemców do zaprzestania pościgu za odchodzącymi do wschodniej Polski armiami: "Prusy", "Lublin", "Kraków", "Karpaty".
 
Historycy wojskowości wyróżniają trzy fazy bitwy nad Bzurą: pierwsza w dniach od 9 do 12 września 1939 to czas ofensywy polskiej na Stryków; druga do 15 września to przede wszystkim natarcie na Łowicz; trzecia, już całkowicie defensywna ze strony polskiej, to próba przebicia się przez niemieckie okrążenie ku Warszawie.
 
Rozmach i siła natarcia polskiego całkowicie zaskoczyły armię niemiecką i były źródłem początkowych sukcesów. Niemcy zostali zmuszeni do przegrupowania swoich sił, które zmierzały już na Warszawę. Do walki rzucono setki czołgów i samolotów.
 
Hitler osobiście wizytował teren walki, zaniepokojony sytuacją, w której Polacy znaleźli się na tyłach 8. Armii Niemieckiej. Obawiał się, że mogą uderzyć również na tyły 10. Armii, co mogło przekreślić jego plany.
 
Niestety rosnąca z każdym dniem przewaga niemiecka, odebrała Polakom inicjatywę i trzeba było przejść do obrony. Większość oddziałów polskich walczyła aż do wyczerpania amunicji. Następnie próbowały przebijać się w kierunku Warszawy.
72gklyt.png
Bitwa nad Bzurą była walką krwawą i zaciekłą. Po obu stronach angażowała ponad pół miliona żołnierzy. Polski kontratak mimo, iż zakończył się klęską Armii "Poznań" i "Pomorze” odegrał ważną rolę w przebiegu całej kampanii wrześniowej. Zmusił dowództwo niemieckie do znaczącej zmiany planów. Nie tylko opóźnił atak na Warszawę, co przedłużyło jej opór, ale też na pewien czas uniemożliwił stronie niemieckiej skierowanie formacji pancerno-motorowych do wsparcia południowego skrzydła Grupy Armii "Południe". Grupa ta miała przyśpieszyć i wzmocnić niemiecki atak na Lubelszczyznę.
 
Warto przytoczyć opinię wybitnego niemieckiego stratega, gen. Ericha von Mansteina, który pisał:
"Bitwa nad Bzurą stała się największą bitwą w zwarciu toczącej się kampanii polskiej, jej punktem kulminacyjnym, jeśli nie rozstrzygającym. Nie dorównuje rezultatom późniejszych kotłów mających miejsce w Rosji, ale do czasu kampanii rosyjskiej była największą bitwą stoczoną w okrążeniu".

Użytkownik skTom edytował ten post 09 wrzesień 2019 - 16:34

  • Barker i _West_ lubią to

#20 Bonger

Bonger

    bandzior

  • Gracz
  • 1066 postów
  • Nick SA-MP:Bob ,,Bobo" Gattusioni

Napisano 10 wrzesień 2019 - 09:45

Będzie coś o gòrolach?




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych