Skocz do zawartości


Zdjęcie

Wrzesień 1939 - dziennik


40 odpowiedzi w tym temacie

#41 skTom

skTom

    jestem bardzo zmęczony, nieopisanie wycieńczony

  • Gracz
  • 2071 postów
  • Nick SA-MP:Tom Russell

Napisano 21 wrzesień 2019 - 20:59

EjUgrck.png

 

Obrona Lwowa(dziena wykopek)

 

 

PIC_1-U-3584-7.jpg

Rano przedstawiciele Armii Czerwonej zaproponowali Polakom wznowienie rozmów. Odbyły się one w Winnikach z udziałem ppłk. K. Ryzińskiego i mjr. Jana Jawicza w roli tłumacza. Sowieci nalegali na otrzymanie zgody na wejście do Lwowa, do czego jednak polska delegacja nie miała kompetencji. W tej sytuacji zostało uzgodnione na po południe spotkanie gen. W. Langnera z generałem Armii Czerwonej.

Wojska sowieckie zaatakowały jednak polskich obrońców, ale po trzykrotnym ostrzelaniu ich przez Polaków wycofały się na swoje pozycje. Pomimo tego incydentu gen. W. Langner wraz z ppłk. K. Ryzińskim udał się na rogatkę Łyczakowską, ale nie pojawił się tam zapowiadany generał sowiecki. Ponowne spotkanie uzgodniono za trzy godziny w tym samym miejscu.

Ostatecznie doszło do rozmów obu delegacji, podczas których uzgodniono wstępnie warunki poddania miasta. W nocy obie strony miały sprecyzować je na piśmie, aby następnego dnia rano spotkać się dla ich omówienia i przyjęcia. Strona sowiecka zagwarantowała Polakom pozostawienie dotychczasowych władz miejskich, bezpieczeństwo życia wszystkim przebywającym na terenie miasta, zachowanie własności prywatnej i możliwość wyjazdu dla chcących do państw neutralnych.

Po powrocie do Lwowa gen. W. Langner nadal analizował położenie i możliwość prowadzenia dalszej obrony. Doszedł jednak do wniosku, że szanse wydostania się jednostek wojskowych z miasta i przebicie się w kierunku Rumunii czy Węgier są minimalne, zaś kontynuowanie obrony naraziłoby ludność cywilną na duże straty, a miasto na zniszczenie. Ponadto po rozbiciu GO gen. K. Sosnkowskiego i całkowitym okrążeniu Lwowa miasto straciło swoją rolę militarną jako środka oparcia dla wycofujących się na południe wojsk polskich.

Z drugiej strony polscy obrońcy mieli ciągle duże zapasy amunicji, z wyjątkiem artylerii plot., oraz żywności. Nastroje wśród polskich oddziałów były dobre. W rezultacie na wieczór gen. W. Langner zarządził naradę dowódców odcinków oraz zakazał patrolowania tych odcinków, gdzie stwierdzono obecność oddziałów sowieckich. Zaznaczył, że taki sam rozkaz otrzymała Armia Czerwona. Podczas spotkania stanowisko gen. W. Langnera poparli gen. M. Januszajtis i płk B. Rakowski, zaś sprzeciwili się płk J. Szafran i ppłk J. Sokołowski. Natomiast prezydent miasta S. Ostrowski potwierdził opinię o złym położeniu Lwowa, ale decyzję o dalszej walce lub poddaniu się zachował dla przedstawicieli wojska.

Ze względu na bliskie podchodzenie oddziałów sowieckich pod polskie pozycje gen. M. Januszajtis wydał gen. F. Sikorskiemu polecenie, aby poinformował, że w razie zbliżania się żołnierzy sowieckich na odległość 300 m użyć broni po trzykrotnym ostrzeżeniu.

Niemieckie wojska tego dnia zakończyły wycofywanie się spod Lwowa, przekazując swoje pozycje Armii Czerwonej. Ostateczne straty 1. DG pod Lwowem wyniosły 484 żołnierzy zabitych (w tym 116 z 99. pułku strzelców górskich), 918 rannych oraz 608 chorych (choroby pola walki i choroby stóp). Znaczne były też jej straty w uzbrojeniu i środkach transportu.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych